Dyskografia

HANNA BANASZAK - LIVE.
(DVD i CD)
HANNA BANASZAK.
(dwie płyty DVD )
"WISŁAWA SZYMBORSKA"
WIGILIA Z HANNĄ BANASZAK. (CD)
HANNA BANASZAK - KONCERT. (CD)
HANNA BANASZAK - ZŁOTA KOLEKCJA. (CD)
NIKT, TYLKO TY - ECHA MELODII ZAPOMNIANEJ.
HANNA BANASZAK LIVE IN SOPOT.
ZANIM BĘDZIESZ U BRZEGU.
HANNA BANASZAK - KOFTA
HANNA BANASZAK - LIVE - 5.12.2010
HANNA BANASZAK - ŚPIEWA PIOSENKI JERZEGO DUDUSIA MATUSZKIEWICZA

Są jeszcze dwie płyty CD, których nie akceptuję, ponieważ wydawca nie wywiązał się z wielu w stosunku do mnie zobowiązań. Chociaż wygrałam z nim proces sądowy, w dalszym ciągu widuję te płyty w sklepach.

HANNA BANASZAK
- BEST OF
HANNA BANASZAK
- Piosenki Jonasza Kofty
THE VERY BEST of
Hanna BANASZAK

WISŁAWA SZYMBORSKA - WYDANIE MULTIMEDIALNE

Polska noblistka niechętnie udzielała wywiadów, unikała programów telewizyjnych i tłumnych spotkań, dlatego to wydawnictwo jest szczególną okazją, aby się do niej zbliżyć. Proponujemy aż trzy rożne drogi, prowadzące do tego celu: tekst, obraz i muzykę. Przede wszystkim możemy poznać 50 wierszy z tomików „Chwila” i „Dwukropek”, czytanych przez poetkę i zarejestrowanych w 2006 r. na dwóch płytach CD. To jeden trop. W skład pakietu wchodzi też film dokumentalny Katarzyny Kolendy-Zaleskiej „Czasami życie bywa znośne – przewrotny portret Wisławy Szymborskiej”, zarejestrowany na płycie DVD. Dziennikarka zrobiła poetce nie lada niespodziankę, zabierając ją w podróż do Włoch czy Irlandii, pokazując jej nagrane specjalnie dla niej słowne pocztówki od Václava Havla, Woody’ego Allena i Umberta Eco. Film ukazuje Szymborską jako roześmianą miłośniczkę kolaży, limeryków, kolekcjonerkę pamiątek z całego świata. Oto droga numer dwa. Dodatkowo możemy posłuchać nagranych na płytę CD piosenek z tekstami noblistki w wykonaniu polskich artystów, m.in. Hanny Banaszak, Grzegorza Turnaua czy Doroty Miśkiewicz. Te cztery płyty dołączone są do książeczki zawierającej opowieść na temat życia poetki, przeplatanej wierszami, jej wypowiedziami oraz opiniami krytyków. Materiał ilustrują zdjęcia przedstawiające Szymborską i kolaże jej autorstwa. Całość jest prawdziwą gratką dla fanów autorki, a dla tych, którzy chcieliby ją wreszcie poznać, doskonałym początkiem przygody z wyjątkową osobowością.

HANNA BANASZAK - LIVE

To dwa koncerty różniące się nieco repertuarem. Jeden z nich odbył się w poznańskim klubie "Pod pretekstem" - miejscu, w którym lubię przebywać, a drugi również w poznańskim, nieistniejącym już "Art & Business Club". Całość wydana przez "Music Collection Agency" Jana Babczyszyna - propagatora kultury w Poznaniu i mojego serdecznego kolegi. Płyty live mają szczególną atmosferę i choć miałoby się czasem ochotę coś w nich poprawić, nic nie zastąpi prawdziwej relacji artysty z publicznością. Wziął w niej udział zespół, z którym wtedy współpracowałam w składzie : Wojciech Winiarski - gitara, Jacek Skowroński - fortepian, Andrzej Mazurek - perkusja i Piotr Wiśniewski - kontrabas.

HANNA BANASZAK

Oto wydawnictwo, na które czekało wielu moich zwolenników. Po recitalach, często mnie o nie pytano. Cieszę się, że Polska Telewizja wyszła tym oczekiwaniom na przeciw. Płyty zawierają trzy recitale ("Wołanie Eurydyki", "Telefon zaufania" - piosenki J.Przybory i J.Wasowskiego, "Miłość ci wszystko wyznaczy" z udziałem M.Żebrowskiego i A.Poniedzielskiego)  i  "Koncert, jakiego nie było", który jest zbiorem pojedynczych piosenek wybranych z wielu moich występów na przestrzeni 30 lat. Można tam usłyszeć komentarze Aleksandra Bardiniego i spotkać kilka osobowości polskich scen, między innymi Wojciecha Młynarskiego i Piotra Skrzyneckiego.

HANNA BANASZAK - KOLĘDY

Wydawnictwo 2013.
Oto kilka znanych i lubianych kolęd, które wraz z życzeniami Wesołych Świąt, pragnę Państwu ofarować.
Jako niespodziankę, dołączam do niej DVD, zarejestrowane przez TVP- Poznań.

HANNA BANASZAK - KONCERT.

Oto wydawnictwo sprzed kilkunastu lat. Współpracowałam wtedy z Januszem Stroblem i często grywaliśmy recital w duecie. To w moim życiu ciekawe doświadczenie, ponieważ nauczyłam się wtedy budować dramaturgię koncertu, tak, aby publiczność nie była zmęczona oszczędnością skromnego brzmienia. Przyznaję, że nie było to łatwe, ale za to bardzo satysfakcjonujące. Zawsze lubiłam trudniejsze zadania.

HANNA BANASZAK - ZŁOTA KOLEKCJA.

Piosenki, od których zaczęła się moja obecność na polskich scenach. Wybrane i ułożone trochę przypadkowo, ale lubiane przez coraz młodszą publiczność. Dla mnie to miła przeszłość. Niewiele z nich obecnie śpiewam, ale traktuję je jako pierwszy ważny etap w zawodowym życiu.

NIKT, TYLKO TY - ECHA MELODII ZAPOMNIANEJ.

W dzieciństwie z przyjemnością oglądałam przedwojenne filmy. Lubiłam ich melodyjność i pogodny wyraz. Po latach , gdy podjęłam współpracę z jazzowym zespołem Sami Swoi, wśród amerykańskich standardów, przez jakiś czas były moimi jedynymi propozycjami polskimi. W 1981 roku Janusz Rzeszewski zaproponował mi nagranie piosenek Hanki Ordonówny do biograficznego filmu o tej charyzmatycznej artystce. Naturalną koleją rzeczy stało się dla mnie nagranie płyty z tym repertuarem. Zaprosiłam do niej Jana Nowickiego, który urokliwie ze mną zaśpiewał, oraz Wojciecha Dzieduszyckiego, który ( z uwagi na znajomość tamtych czasów) stał się wiarygodnym jej gospodarzem.

HANNA BANASZAK LIVE IN SOPOT.

Miałam przyjemność zagrać kilka koncertów z Janem Ptaszynem Wróblewskim. Jeden z nich został zarejestrowany w Sopocie. Grali z nami Wojtek Niedziela, Jacek Niedziela, oraz Marcin Jahr.

ZANIM BĘDZIESZ U BRZEGU.

Telewizja Edukacyjna, zaproponwała mi kiedyś, nagranie recitalu z poezją Jana Kochanowskiego. Propozycja bardzo mnie zaciekawiła, zwłaszcza, że przypomniałam sobie jaką mękę stanowiły dla mnie i moich kolegów te wiersze, w czasach szkolnych. Nie musiałam się długo zastanawiać, kto mógłby napisać do nich muzykę. Od razu pomyślałam o Jurku Satanowskim, który nadzwyczajnie czuje słowo. Tak powstał spektakl "Zanim będziesz u brzegu." z udziałem Henryka Machalicy w roli poety. Starałam się tak zinterpretować staropolszczyznę, aby jej treść stała się czytelniejsza dla młodego odbiorcy. Chyba się udało. Program był emitowany kilkakrotnie, a mnie i Jurkowi przez długi czas żal było tego materiału, więc postanowiliśmy przenieść go na scenę. Dołączył wspaniały Mirek Czyżykiewicz, Jurek dopisał nowe muzyki, dodał wiersze innych poetów, całość wyreżyserował i w ten sposób do dzisiaj grywamy nasz spektakl w Polsce i zagranicą. Nagraliśmy także płytę "Zanim będziesz u brzegu.", którą szczególnie polecam.

HANNA BANASZAK - KOFTA

Minęła 20 rocznica odejścia Jonasza Kofty. Aż trudno uwierzyć. Czas tak szybko umyka. Nam się wydaje, że coś wczoraj..., a to już dziesięciolecia. Pamięć, ważnego dla mnie autora i człowieka, postanowiłam uhonorować płytą Do tego zadania zaprosiłam pianistę i kompozytora Piotra Kałużnego, muzyków, z którymi na co dzień współpracuję, oraz gości. Przedstawiam Państwu nowe wersje utworów stworzonych dla mnie przed laty: "Sambę przed rozstaniem", "Wołanie Erudyki", "Sambę w południe", "Sambę trawy", "Sambę na jedną nutę", "Po karnawale", "Kiedy księżyc jest w nowiu" i kilka z repertuaru innych wykonawców: "Popołudnie", "Radość o poranku", "Pamiętajcie o ogrodach", "Trzeba marzyć". Zajrzałam także do rękopisów autora i znalazłam w nich dwa wiersze, które przeleżały u mnie 20 lat. "Stoisz w kolejce po moje serce" - to tekst, z którego kiedyś, gdy zmęczyło mnie kreowanie postaci zalotnej uwodzicielki, zrezygnowałam. "Samba życia", zawieruszyła się w mojej szufladzie w czasach, gdy wspólnie z Jonaszem i Januszem Stroblem, pracowaliśmy nad materiałem do recitalu TV. Wtedy o niej zapomniałam, dzięki czemu dziś mogę ją Państwu ofiarować. Sądzę, że dla wielbicieli twórczości Kofty, obie nowości stanowić będą miłą niespodziankę.

HANNA BANASZAK - LIVE - 5.12.2010

Na koncercie Hanny Banaszak, w leśniczówce Pranie, pojawił się światowej sławy dyrygent Jan Krenz. Na wielu innych nie był, ale na ten pomimo sędziwego wieku, przybył. Należy do garstki tych żyjących, którzy osobiście znali Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Muzyka w życiu tego poety, choć sam jej nie komponował, była czymś więcej, niż estetycznym dodatkiem. Była organiczną częścią jego życia. Nie trudno mi sobie go wyobrazić, siedzącego na tym koncercie obok Krenza i dającemu się ufnie, z przymkniętymi oczyma, wieść głosowi Hanny Banaszak, któremu chce zaufać, jak dziecko. W Berlinie, w jednym z teatrzyków słuchał innej artystki Inge Bartach, śpiewającej piosenki do słów Kurta Tucholskiego, a potem napisał o niej piękny wiersz. Jego słowami mógłbym skłonić się przed Hanną Banaszak : „ ... i było w niej coś....kobiece, nieuchwytne, dalekie”. A głos, ten porywający głos Hanny – dobywający się z głębin drobnych poruszeń; kwileń, szeptów, zaklęć i zarazem zdobywający niepojęte i dalekie wiry sfer obracających się metalicznie i zimnie, ten głos splatający biegun gorąca i biegun zimna, przy czym pierwszym włada szerokie, żywe serce, drugim zamrożone serce królowej śniegu – ten głos potrafi rzeźbić powietrze - jakby było z marmuru, giąć je – jakby było z mosiądzu. Należy do tych bardzo nielicznych artystów piosenki , niestrudzenie poszukującej własnej formy, tej jedynej, niepowtarzalnej, która zdołałaby rozświetlić drzazgę ich artystyczno- ludzkiej prawdy. Szerokim łukiem omija sformatowany przemysł piosenki, jego protezy, śmieszne maniery, żałosne mizdrzenie się , jego kostium z kiczu. Kiedy wychodzi na scenę, jest na niej zwyczajnie i naturalnie godna - lecz nie wyniosła, wybredna - ale nigdy kapryśna, wymagająca – lecz nie pretensjonalna, wrażliwa – ale nigdy egzaltowana.

Wojciech Kass - poeta, opiekun muzeum K. I. Gałczyńskiego

HANNA BANASZAK - ŚPIEWA PIOSENKI JERZEGO DUDUSIA MATUSZKIEWICZA

Z dystansem do niektórych treści, oddaję do rąk Państwa płytę zawierającą część dorobku jednego z najwybitniejszych kompozytorów:

JERZEGO DUDUSIA MATUSZKIEWICZA
Ten znakomity melodyk i obdarzony nadzywczajną wyobraźnią aranżer, stworzył niemal połowę polskiej muzyki filmowej lat 60, 70 i 80 - tych. Każda z kompozycji jest inna, celnie podkreślająca zamierzenia reżysera. Wszystkie jednak charakteryzuje wyśmienity styl, oraz spójna i piękna rozpoznawalność. Choć ilością dorobku artysty wypełnić można wiele krążków, na niniejszej płycie przedstawiam jedenaście wybranych piosenek, z których większość na pewno znacie. Ich szlachetna prostota, harmonia i urzekajace melodie zachwycają mnie od dawna.
Wilkiemy Talenotowi Dudusia, Jego Wspaniałej Osobowości i Uroczej Żonie Grażynie, składam głęboki pokłon.
Dziękuję także wspaniałemu Bogdanowi Łazuce, że zechciał mi towarzyszyć w krótkiej wokalizie.
Pragnę również dodać, iż do jednej z piosenek ("W siną dal") zaprosiłam dawnych kolegów, z którymi jako 15 - latka, zaczynałam swoje śpiewanie. Zachęcali mnie wówczas do opracowywania doskonałych kompozycji:
B.Bachcaracha, G. Gershwina, D. Ellingtona etc....
Jestem im wdzięczna za wysoką poprzeczkę, jaką ustawili mi na starcie.
Życzę Państwu przyjemnego słuchania !
Hanna Banaszak